Red Peppers

Cooking, Food, Food Photography, Food Styling, Fotografia, Gotowanie, Jedzenie, Photography
Advertisements

Parmegiana

Aubergine, Bakłażan, Cooking, Food, Food Photography, Fotografia, Gotowanie, Jedzenie

Parmegiana
Parmegiana
Parmegiana
Zanim zacznę dawkować Wam zdjęcia, pierwsze spostrzeżenia i odczucia z południowej półkuli, kraju kangurów, misi koala i wszelkiego rodzaju stworzeń które mogą zabić, podzielę się ostatnimi zdjęciami zrobionymi przed wyjazdem z Londynu.
Któregoś razu, znajoma włoszka z pracy zorganizowała obiad na którym pochwaliła się swoimi bezbłędnymi umiejętnościami kulinarnymi. Spośród całego stołu zastawionego samymi pysznościami, mnie posmakowała Parmegiana – zapiekanka z bakłażana która do złudzenia przypomina lasagne, tyle że bez makaronu. Wyciągnęłam więc od koleżanki przepis i pewnego popołudnia ugotowałam właśnie to. Przepis jest bardzo prosty, a warty uwagi szczególnie dlatego, że często brakuje nam pomysłów na to jak w dobry, prosty i smaczny sposób wykorzystać bakłażany. Na dodatek przygotowanie całości nie zajmuje dużo czasu.
• • •
Before I’ll start sharing all the photos and first perceptions and feelings towards the southern hemisphere, the country of kangaroos, koalas and all sorts of animals that can kill, I’ll share some of the last photos that I took in London before my departure.
One of these days, an Italian friend from work has organized dinner where she showed off her immaculate cooking skills. Out of a whole bunch of delicious dishes, my favourite quickly became a Parmegiana – baked version of aubergine with tomato sauce and cheese that reminded me of a healthier version of lasagne. I got the recipe out of my friend and tested it out myself one afternoon. The recipe is very simple and worth trying out especially that most of the time we lack ideas on how to use aubergine in an interesting way. And to make it all even better, cooking it doesn’t take up much time.

ParmegianaParmegiana
Parmegiana
ParmegianaParmegiana

Rhubarb Pie

Baking, Ciasta, Drożdżówka, Food, Food Photography, Fotografia, Gotowanie, Jedzenie, Pieczenie, Rabarbar, Rhubarb

Rhubarb
RhubarbRhubarb
Któregoś dnia zachciało nam się drożdżówki. Takiej prawdziwej, domowej drożdżówki. Na dodatek z rabarbarem i z posypką. Nie miałam więc innego wyjścia jak podjąć się wyzwania i zaczęłam poszukiwania idealnego przepisu na ciasto drożdżowe.
W lodówce brakowało świeżych drożdży, w szafce za to królowały te suche. Po chwili zastanowienia i trudnych matematycznych obliczeń (czy wspominałam już że matematyka to zdecydowanie moja pięta achillesowa?) doszłam do wniosku że z braku laku lepsze i to i postanowiłam zmodyfikować przepis i wykorzystać drożdże w proszku (jak się później okazało wcale nie najlepszy pomysł).
Do dziś nie wiem co poszło nie tak i po wypróbowaniu kilku różnych przepisów, teraz obwiniam o wszystko piekarnik. Może to jednak nie wina drożdży i mąki że moje ciasto nie było takie, jakbym sobie zażyczyła. Wiem, nieudanym ciastem nie powinnam się tutaj chwalić, ale zdjęcia wyszły nie najgorsze więc czemu by się nie podzielić? Następnym razem zmodyfikuję jeszcze kilka rzeczy i obiecuję, że upiekę idealną drożdżówkę jak u mamy!
Niestety, nie pamiętam którego przepisu używałam przy wypieku ciasta z dzisiejszego posta, jednak w moich próbach zmierzyłam się między innymi z tym (które okazało się najbliższe ideałowi) oraz tym.
• • •
One of those days we had a craving for a bun. This real, home-made kind of bun. With some rhubarb and crumble on top. I didn’t have a choice but to take up the challenge and I started my search for a perfect bun recipe.
My fridge wasn’t stocked up with any fresh yeast, but instead I had plenty of dried yeast in the food cupboard. After taking a second to think and carry out some complicated mathematical calculations (have I ever mentioned before that maths is my Achilles’ heel?) I decided that better dried yeast than nothing and decided to use them instead (as I later found out, not the smartest idea).
I still can’t figure out what went wrong and after many attempts to finding the right recipe I now blame the oven. Maybe it wasn’t yeast’s or flour’s fault that my cake didn’t turn out the way I wanted it to be. I know that botched cake isn’t something that I should boast about here, but surprisingly photos turned out quite well so why not post them? Next time, I will change few more things around and promise, I’ll make a perfect bun, like mums can do!
Sadly, I can’t remember which recipe I used when making the cake from today’s post. But in my many attempts I faced those two: click 1 & click 2 – both in Polish.


Rhubarb
Rhubarb
RhubarbRhubarb
Po prawej, pierwszy etap przygotowywania schłodzonych napojów – świetnego dodatku do ciasta w upalny dzień.
On the right, first stage of preparing some chilled drinks – an amazing addition do the cake on a hot summer day.